Obserwatorzy

wtorek, 12 listopada 2013

Dwa kubeczki

w zimowych ubrankach, dla dwóch fajnych Babeczek :)


na małą czarną... 
 

 herbatkę z cytrynką...


 gorące kakao...


 a może pachnącą cynamonem i pomarańczą aksamitną czekoladę?
 

 co kto woli...


 mam nadzieję, że się spodobają :)


Pozdrawiam Was cieplutko i uciekam na herbatkę z miodem i cytrynką :)

czwartek, 7 listopada 2013

Zamiana

Cześć Dziewczyny!!!

Choć rzadko zamieszczam posty, to codziennie choć na moment zaglądam na bloga , by zobaczyć co u Was. I tak u jednych jesienna zaduma, a u innych świąteczne przygotowania idą pełną parą :))) Ja wpisuję się gdzieś pośrodku, trochę zmieniam w domku ( ostatniona tapecie pokoje dziecinne ), trochę szydełkuję i szyję świąteczne dekoracje.

Ale dziś nie o tym...Dziś będzie o siedzisku
Pamiętacie napewno pufowe szaleństwo, które ogarnęło wiele z nas kilka miesięcy temu :))) I ja przytaszczyłam wtedy z Biedronki swój wymarzony szary puf.. ale minęło trochę czasu, słońce  zrobiło swoje, a resztę moje starsze latorośle i puf wyglądał jakby go coś rozdeptało :))) No cóż... jego czas dobiegł końca, a wolne miejsce zajęły dwa wyplatane pufy( żeby dzieci się nie kłóciły ;).



 Są ładne, leciutkie i mam nadzieję, że posłużą trochę dłużej :D


 Planuję uszyć  jeszcze poduszki, aby było już mega wygodnie :)))


 I jak Wam się podobają?

 
 
Pozdrawiam Was cieplutko!!!

czwartek, 24 października 2013

Piękny październik

Taką jesień uwielbiam... słoneczną, cieplutką i kolorową :))
Taka jesień zagląda w moje okna...



Bardzo lubię ten widok, chyba nigdy mi się nie znudzi :)
 

 Dla mnie las wygląda najpiękniej właśnie teraz :)




 Październik  lubię  za coś jeszcze...za wyjątkowy dzień, w którym zostałam żoną cudownego FACETA :D ( 11 lat temu :)

 Październik pachnie ostatnimi słodkimi śliwkami pod  orzechową kruszonką


 i ulubionym ciastem marchewkowym


może kawałeczek? 
:D
Pozdrawiam!!! 


 

środa, 9 października 2013

Pokolorować jesień...

W kolorowych żołędziach Piegowatej zakochałam się już w zeszłym roku, więc kiedy  na jej blogu pojawił się żołędziowy tutek i zaproszenie do wspólnej zabawy, nie zastanawiałam się ani chwili!!!  Dorwałam resztki kolorowych włóczek i ...

Oto leśna sesja :)))



Żołędzie robi się naprawdę łatwo i szybko, a efekt jest cudowny!



Zachęcam Was do zrobienia własnych żołędzi!!! Im więcej nas przyłączy się do zabawy, tym zdjęciowy kolaż będzie ciekawszy :))






Franusiowi żołedzie bardzo się spodobały ;)



A poniższe zdjęcia dedykuję pewnej sympatycznej wielbicielce muchomorów :))) Sylwio, to dla Ciebie..





Prawda, że ładne???
 





Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!!! Dzięki, że jesteście :)))

poniedziałek, 30 września 2013

Jaki poniedziałek...

taki cały tydzień! Tak mówią... Zapowiada się zwariowany, zabiegany i ... nieważne! Trzeba choć na chwilę się zatrzymać!!!


 zjeść kawałek dobrej, domowej szrlotki z budyniem..


przysiąść na kanapie i przejrzeć ulubioną gazetkę....

 i od razu lepiej!!! Można znów pędzić na kolejne tańce, siatkówki, itd...

U Was też takie codzienne wariactwo???

Miłego i w miarę spokojnego tygodnia życzę!!!

poniedziałek, 23 września 2013

Druga do pary! :)

Witajcie!!!

Cóż.. jesień przyszła w deszczu, z zimnym wiatrem i chłodem. I niestety od razu smutniej mi jakoś na sercu, ale wierzę, że jeszcze wyjdzie słońce i da nam się tą jesienią pocieszyć.
A póki co...

uszyłam sobie drugą okrągłą podusię do pary  i powiem Wam, że nie zamierzam na tym poprzestać :) Tak mi się spodobało :))



 Środek nieco zmieniony - dwukolorowy


 Bardzo się cieszę, że Wam też się spodobała moja pierwsza poducha!!!


Mam ochotę uszyć ich całe mnóstwo :)W różnych wzorach i kolorach!!!

Muszę tylko uzupełnić zapasy włóczki i materiałów i będzie zajęcie na długie, jesienne wieczory!

Miłego wieczoru!!!

czwartek, 19 września 2013

Przygotowania do jesieni trwają...

Nie ma co się dłużej czarować... lato odchodzi ( a właściwie patrząć za okno to już sobie poszło) i czas parę rzeczy  wokół pozmieniać.
Na początek uszyłam okrągłą podusię na sofę w bardziej jesiennym kolorze



 z szydełkowym środkiem



 Druga do pary już się szyje :)


Absolutnym niezbędnikiem na chłodne, jesienne poranki i wieczory są kapciuszki zrobione przez naszą mistrzynię szydełka Agę :)))



 CUDNE są!!! Cieplusie, milusie...  Dzięki Kochana :)



 Jak widać powyżej wrzosy już też się w domku panoszą, a ja sobie pomalutku dziergam co nieco... ale nie wiem, czy w tym sezonie skończę hihi...



I od rana do wieczora palę świeczuszki w najróżniejszych swiecznikach, lampionach. Te zrobiłam w słoiczkach po Franiowych  owockach :)






Machamy do Was prawie już jesiennie :D




Miłego dnia Kochane!!!