Witajcie w tą cudną, wiosenną niedzielę!
Żyć się chce!!! Las coraz bardziej zielony, ptaki wyśpiewują trele przecudne... no uwielbiam takie dni!
Ale nie będę ukrywać, że ten dobry nastrój zawdzięczam także mojemu męzusiowi, który spełnił moje wielkie marzenie i podarował mi na urodziny maszynę do szycia!!! I teraz każdą wolną chwilkę spędzam ucząc się szyć.
tą torebkę uszyłam sobie z myślą o zakupach - jest całkiem pojemna i fajnie pasuje mi do granatowego płaszczyka:)
Pomału urządzamy pokój Beniowi i właśnie dla niego uszyłam girlandę, którą ozdobiłam stare wiosło z odzysku :D
Od dawna chciałam też mieć Śpiocha,taką lalę, którą często podziwiam na Waszych blogach , no i wczoraj sobie uszyłam:D Proszę o wyrozumiałość :D Daleko mu do doskonałości, ale jest prawdziwie mój... :)
Kto wytrwał do końca ten zuch!!! Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa, które tu zostawiacie!!!
Miłej Niedzieli dla Wszystkich!!!