Obserwatorzy

piątek, 8 stycznia 2016

Tak było...

Oczywiście jak to zwykle ja nie zdążyłam ani z życzeniami, ani z fotkami świątecznymi ;( Ale lepiej późno, niż wcale!!!
Na początek pragnę złożyć Wam Noworoczne życzenia - Niech spełnią się Wam marzenia, niech to będzie dobry rok, pełen niezapomnianych chwil , radości i miłości!!!
Wszystkiego dobrego!!!
A teraz pozwólcie, że pokaże Wam kilka zdjęć naszego świątecznego domku :)












Pozdrawiam cieplutko!!!


niedziela, 20 grudnia 2015

W oczekiwaniu...

Dziwna ta moja końcówka roku, inna niż zwykle, niespieszna... Nie szaleję na zakupach, nie biegam po domu nie wiedząc w co ręce włożyć,  jakaś taka bezsilność mnie dopadła, ale wraz z nią świadomość, że ze wszystkim jakoś zdążę,a nawet jeśli nie, to przecież Święta i tak będą :)
Wszystko dzieje się jak w zwolnionym tempie, dekoracje pomalutku pojawiają się to tu, to tam, choinka już kupiona, ale czeka grzecznie pod wiatą na wigilijny poranek, jeszcze trochę sprzątania, pakowania prezentów, pieczenia i gotowania... chyba zdążę
A jaku Was? Wszystko gotowe? Jest moc? :D
Pozdrawiam Was cieplutko, choć mam wątpliwości, że jeszcze tu zaglądacie :)Zostawiam kilka fotek mojej jadalni, bo po kilku miesiącach doczekałam się na moje wymarzone krzesełka :D













wtorek, 10 listopada 2015

Rogacz ;)

Gdy tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że muszę go uszyć! Przypadł mi do serca :) Pożyczyłam książkę z wykrojem od mojej ulubionej koleżanki ( Anetko dziękuję :D)i krok po kroczku uszyłam sobie rogacza :D
A oto i on:


W naszym lesie czuje się jak w domu ;)



A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam jesiennie :)

środa, 28 października 2015

Ocalony

od zapomnienia... Stary, kuchenny taboret, na którym wysiedziałam godziny, a to " modląc się" nad obiadem lub innym posiłkiem ( straszny był ze mnie  niejadek), a to odrabiając zadania domowe. Zabrałam go z rodzinnego domu, z piwnicy, umyłam, ubrałam  i mam w kuchni nowego pomocnika ;)Zastanawiam się jeszcze nad pomalowaniem go, ale póki co, stoi sobie taki odrapany, naznaczony czasem...






Podoba mi się staruszek :)










Pozdrawiam jesiennie!!!

środa, 14 października 2015

Poszarzało

Szaro za oknem, szaro w salonie...ale ja to lubię :D Znaczy się tę szarość domową, złamaną kapką koloru w postaci dekoracji z gałązek dzikiej róży








Do Kompletu z cottonami zrobiłam kulkową girlandę na szydełku

Szare poranki uprzyjemniam sobie pyszną kawusią i nową książką do oglądania ;), którą dostałam od męża na imieniny ;) Znacie na pewno te wnętrza z bloga Villa Vanilla. Książka cudowna, piękne fotografie wnętrz i nie tylko. Polecam!





Pozdrawiam cieplutko i życzę zarówno Wam jak i sobie, żeby ta jesień pokazała Nam jeszcze trochę kolorów!

sobota, 10 października 2015

Jesienna wycieczka :)

Piękna pogoda i świadomość tego, że to już pewnie ostatnie takie chwile w tym roku, wygoniła nas z łóżek wczesnym , niedzielnym rankiem :) A dokąd? Oczywiście w nasze Bieszczady, które szczególnie lubię o tej porze roku. Postanowiliśmy zabrać dzieci na Połoninę Wetlińską (1255 m n.p.m.). I choć droga na szczyt( do Chatki Puchatka) okazała się dla nich trochę męcząca, widoki zrekompensowały trudy :D
A jak było - zobaczcie, zapraszam :D























Było cudownie :D Już myślimy o kolejnej wyprawie! Może jeszcze nawet w tym roku się uda?
Pozdrawiam cieplutko!