Obserwatorzy

czwartek, 10 kwietnia 2014

Ptaszyny ;)

Witajcie !!!

Miałam takie postanowienie, że będę pisała częściej, ale nijak mi to nie wychodzi! Trudno...
Za to przynajminiej do Was zaglądam w miarę regularnie :D Jak widzę większość już gotowa do świąt, a ja w lesie..., ale chociaż troszkę dekoracji mam zrobionych :) A z resztą zdążę, albo i nie...


Zmalowałam sobie kogucika i kurkę ( którą już pokazywałam) oraz plastikowe pisanki, umościłam im miłe gniazdko kolorowymi piórkami i mam świąteczny stroik :D





pobawiłam się też odrobinę decoupagem




moje dwa koguty


a ... i jeszcze wiosennego ptaszka mi się zachciało, to sobie takiego uszyłam

 


zadomowił się wśród pięknych jaskrów

Pozdrawiam Was cieplutko i bardzo dziękuję za każde słowo tu pozostawione :D

poniedziałek, 24 marca 2014

Miętóweczka :)

Witajcie poniedziałkowo!!!

Jak minął weekend? Mnie zdecydowanie za szybko :) Sobota pracowita, czyli jak co tydzień zakupy, sprzątanie itp..., a niedziela trochę leniwa, z dobrym jedzeniem, wspólnym spacerem, ulubioną gazetką- niedziela mogłaby trwać tak kilka dni pod rząd, to może bym tak porządnie odpoczęła :D

Udało mi się też znaleźć chwilę na dokończenie miętowej podusi, strasznie długo to trwa nim coś zrobię od początku do końca, ale co poradzić... tak na razie musi być! To już nie zanudzam - zobaczcie





jak zwykle środek zrobiony na szydełku, dodatkowo ozdobiony słodkimi kuleczkami, reszta poszeweczki z cudnej miętowej bawełny w maleńkie, białe kropeczki ( ze sklepu Drecotton )
 


na zdjęcia załapały się też moje cottonki i miętowa kurka


naznosiłam też z targu stokrotek - są takie urocze! nie wiem tylko jak długo przetrwają, bo Franio z upodobaniem je podskubuje ( szczególnie, gdy mama woła NIE WOLNO!!!:)
 

I taki teraz już trochę wiosenny salon :D
 


 Dużo słonka na ten tydzień Wam życzę :)))

wtorek, 18 marca 2014

Miętowe akcenty

Miętowe szaleństwo dopadło i mnie:)))

Proszę bardzo - oto dowody:
dowód nr1- miętowa kurka


 




dowód nr2 - miętowy zając


 

wkrótce kolejne dowody... :D
Dobrej nocki!!!












poniedziałek, 17 marca 2014

38

Tak, tak... nie ma co ukrywać, tyle właśnie wiosenek mi dzisiaj stuknęło :)))



Ale bilans jest na plus...
 A zresztą, mówią, że życie zaczyna się po czterdziestce, niedługo to sprawdzę :)))

Miłego tygodnia dla Wszystkich!!!

piątek, 14 marca 2014

Kolorowo :)

Jest cudnie, prawda??? Chyba piękniejszej pogody w marcu nie można by sobie wymarzyć! Wiosna na całego!!! Aż z tego wszystkiego kolorów mi się zachciało :D






Są słodkie pastele...



rozkoszna mięta z szarością





i coś mocniejszego  ( zgadniecie, co to będzie? :)


 
ale jest wspólny mianownik - kropeczki :)))





Teraz tylko czasu, czasu wolnego mi trzeba!!! Może ktoś ma w nadmiarze???

buziaki!!!

piątek, 21 lutego 2014

Kuchnia gotowa :)

Witajcie!!!

Wreszcie mogę Wam pokazać kuchnię z płyteczkami! Udało się, choć przez moment było nerwowo, bo gdy przyszło do kupowania płytek ( które miałam upatrzone od dwóch lat ;), okazało się , że firma, która je produkowała - padła i są już niedostępne. Na szczęście udało nam się znaleźć sklep, który miał jeszcze potrzebną nam ilość na magazynie. UFFF!

No to zapraszam do oglądania :D






Ciekawa jestem Waszych opinii :)
Podoba się?

Teraz " na tapecie" górna łazienka, coś już widać - płytki na podłodze są, wanna osadzona, blat zamówiony, ale jeszcze trochę to potrwa, mam nadzieję, że nie zwariuję w międzyczasie :D

Pozdrawiam cieplutko!!!


niedziela, 16 lutego 2014

Słodka niespodzianka :)))

Na wczorajszy poranek dostałam zakaz wchodzenia do kuchni, bo dzieci już od 7 rano szykowały dla nas walentynkową niespodziankę :D Dzień wcześniej same znalazły przepis i zrobiły potrzebne zakupy ( w dodatku za własne pieniążki ze skarbonki :)) 
Wzruszyłam się normalnie...

Zobaczcie, co wyczarowały


Pyszne, mocno czekoladowe  muffinki, z kawałkami czekolady i słodkimi serduszkami!!! Niebo w gębie poprostu :)))

 
 Do tego jeszcze pyszna kawka, piękne tulipany, uśmiech Frania - PEŁNIA SZCZĘŚCIA :D




Miłej niedzieli!!! 
U nas piękne słońce, więc gdy tylko Franiu obudzi się z południowej drzemki wyruszamy w plener :)