Witajcie!!!
Nie wiem, czy to tylko mi, czy Wam też tak ucieka dzień za dniem?
Ciągła gonitwa, wciąż mnóstwo spraw " na już", ciągle coś...
Ale daleka jestem od narzekania, bo tak naprawdę nie są to powody do zmartwień! A poza tym jest przecież tyle powodów do radości!!!
Jednym z nich są cudeńka, które otrzymałam w ramach wymianki od Kingi z Piecuchowa :D Chyba każda z Nas zna i podziwia Jej niezwykły talent :)))
Nie wiem, jak można takie piękności wyczarować własnymi rękami!!! Mistrzostwo!!!
Prawda, że niesamowite??? Dziękuję Kinguś raz jeszcze!!!
Ja zrobiłam dla Kingi szydełkowe ubranka na stołeczek i kubek
więcej zdjęć można zobaczyć TU
U mnie w domku też się trochę dzieje - wreszcie robimy łazienkę na piętrze, ale do końca jeszcze daleka droga!!! Za to w międzyczasie w kuchni pojawiły sę moje wymarzone płyteczki :)))
Jeszcze nie zafugowane, ale nie mogłam się powstrzymać :))) Jak ogarnę kuchnię, będzie więcej fotek!
Pozdrawiam Was serdecznie!!! Dziękuję za słówka tu pozostawione i z ogromną radością witam nowe Twarzyczki wśród obserwatorów bloga :D
Do następnego...
Obserwatorzy
wtorek, 11 lutego 2014
czwartek, 23 stycznia 2014
Dzienna dawka szczęścia...
Tak sobie myślę, że do szczęścia niewiele potrzeba...
Leniwy poranek przy pysznej kawie z cynamonem i drożdżówce z czekoladą, pieczonej nocą...
chwila z córeczką pijącą ze smakiem mleko z miodem
śmiech chłopaków dobiegający z poddasza...
podusia uszyta w międzyczasie :)))
niewiele... a jednak...
Leniwy poranek przy pysznej kawie z cynamonem i drożdżówce z czekoladą, pieczonej nocą...
chwila z córeczką pijącą ze smakiem mleko z miodem
śmiech chłopaków dobiegający z poddasza...
niewiele... a jednak...
miłych chwil!!!
piątek, 17 stycznia 2014
Kuchenna półeczka
Czekałam na nią dość długo, ale w końcu mam! Chciałam półeczkę , na której będę mogła poukładać książki kulinarne i różne przydasie i bibeloty. Bardzo się z niej cieszę :)))
Jak widać u mnie jeszcze tematyka świąteczno - zimowa, ale choć u nas nic na to nie wskazuje - mamy dopiero połowę stycznia!
No a wiadomo, że w styczniu można zaszaleć na wyprzedażach i właśnie dowodem mojego szaleństwa jest talerzyk z łośkami, którym popraostu nie mogłam się oprzeć ;)
Na przyszłe święta będzie jak znalazł, no nie???
Pomału obmyślam już wiosenną stylizację półeczki :))) Wczoraj oglądałam właśnie wiosenne nowości Green Gate i przepadłam... jakie tam śliczności mają... widziałyście??? tylko te ceny!!! Ale może coś tam sięwyskrobie na jakieś maleństwo :D
No a wiadomo, że w styczniu można zaszaleć na wyprzedażach i właśnie dowodem mojego szaleństwa jest talerzyk z łośkami, którym popraostu nie mogłam się oprzeć ;)
Na przyszłe święta będzie jak znalazł, no nie???
sobota, 11 stycznia 2014
Ćwierkają wróbelki...
Witajcie w 2014 roku :))) Niech będzie wspaniały dla wszystkich!!!
Długo się zbierałam, żeby coś skrobnąć, bo wciąż coś stało na przeszkodzie - a to jakieś choróbska, a to jakaś niemoc ogólna... no nieważne ! Ważne, że w końcu dziś się w sobie zebrałam i popstrykałam kilka fotek w mojej kuchni, żeby pokazać wam małe zmiany, które są już od pewnego czasu.
Tytułowe wróbelki to naklejki, które przykleiłam nad piekarnikiem.
Tak mi tam ciągle czegoś brakowało, a teraz wreszcie mi się podoba :)
Postanowiłam też w końcu zająć się białą plamą, którą był bok szafki z piekarnikiem. Tu także wykorzystałam naklejki i napisałam sobie jeden z moich ulubionych cytatów.
Wymyśliłam sobie, że co jakiś czas będę tu sobie właśnie pisać takie różne fajne zdania - może coś podrzucicie ? ;)
No i tak to wygląda!
Chciałam też na moment wrócić do samego początku roku, a dokładnie do 2 stycznia, kiedy to moje najmłodsze Szczęście skończło roczek!!!
Długo się zbierałam, żeby coś skrobnąć, bo wciąż coś stało na przeszkodzie - a to jakieś choróbska, a to jakaś niemoc ogólna... no nieważne ! Ważne, że w końcu dziś się w sobie zebrałam i popstrykałam kilka fotek w mojej kuchni, żeby pokazać wam małe zmiany, które są już od pewnego czasu.
Tytułowe wróbelki to naklejki, które przykleiłam nad piekarnikiem.
Tak mi tam ciągle czegoś brakowało, a teraz wreszcie mi się podoba :)
Postanowiłam też w końcu zająć się białą plamą, którą był bok szafki z piekarnikiem. Tu także wykorzystałam naklejki i napisałam sobie jeden z moich ulubionych cytatów.
Wymyśliłam sobie, że co jakiś czas będę tu sobie właśnie pisać takie różne fajne zdania - może coś podrzucicie ? ;)
Mój Roczniaczek!
Pozdrawiamy wszystkich odwiedzających!!!
sobota, 28 grudnia 2013
I już po...
Świętach oczywiście! Tyle wyczekiwania,tyle przygotowań, a zostały tylko wspomnienia :))) ale jakże piękne!
Było rodzinnie, ciepło i radośnie, w blasku świec, przy ogniu kominka, z kolędami, śmiechem dzieci, prezentami pod choinką...
Były wyjątkowe, bo pierwsze z naszym synkiem Franciszkiem :D
z całą naszą ukochaną Trójeczką :)))
I wieczorową porą...
namiastka śniegu na oknach ( bo za oknem piękna,zielona trawka :)
Pozdrawiam tych wszystkich, którzy dobrnęli do końca :D
p.s. dziękuję za świąteczne życzenia!!!
Było rodzinnie, ciepło i radośnie, w blasku świec, przy ogniu kominka, z kolędami, śmiechem dzieci, prezentami pod choinką...
I wieczorową porą...
namiastka śniegu na oknach ( bo za oknem piękna,zielona trawka :)
Pozdrawiam tych wszystkich, którzy dobrnęli do końca :D
p.s. dziękuję za świąteczne życzenia!!!
czwartek, 12 grudnia 2013
Na dzień dzisiejszy...
Witajcie!!!
U Was już tak pięknie, świątecznie... zaglądam, zachwycam się,cieszę :)Moje przygotowania nieco zwolniły, bo mój Maleńki Skrzat złapał wstrętne zapalenie krtani :((( Ale jest bardzo dzielny, pozwala mamie robić sobie inhalacje i jest już lepiej :)
Kiedy tylko mam jakiś wolny momencik, kombinuję jakieś dekoracje, żeby nasz domek nabrał świątecznego klimatu :D No to tyle gadania, a teraz parę fotek z tych moich poczynań!
Bombki zrobiłam wg kursiku Kasi, który znalazłam w grudniowym wydaniu MM.
TAK, TAK, byłam w tym roku baaardzo grzeczna i kochany Św. Mikołaj przyniósł mi wymarzone kuleczki :)))
Poszewkę i worek na doniczkę ozdobiłam własnoręcznie przy pomocy szablonu i farby do tkanin :)
I jak Wam się to widzi???
Pozdrawiamy kaszląco :D
czwartek, 5 grudnia 2013
Kumple w czerwonych czapeczkach :)
Choć każdy z nich jest z innej bajki, to od razu bardzo się polubili :))
poczytali książkę w fotelu...
pobujali się troszeczkę...
potem była zabawa...
i wreszcie zasłużony odpoczynek :D
to był długi dzień ;))
( Skrzat i Pinokio produkcji Anetki - są CUDNI!!! dziękujemy raz jeszcze :)
poczytali książkę w fotelu...
pobujali się troszeczkę...
to był długi dzień ;))
( Skrzat i Pinokio produkcji Anetki - są CUDNI!!! dziękujemy raz jeszcze :)
Pozdrawiamy!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































