Połowa wakacji już za nami... niestety!!! Szybko zleciał lipiec,
starszaki zaliczyły pierwszą kolonię i choć było trochę obaw, to wrócili zadowoleni i pełni wrażeń :D A my z Franiem bawiliśmy się w naszym ogrodzie, gdzie pojawił się wymarzony domek, z huśtawkami i zjeżdżalnią :)))
Uszyłam zasłonki i girlandę, a na płotku powiesiłam doniczki z kwiatkami - dzieci zadowolone i mama też :D
Po powrocie trzeba było dzieci dobrze dokarmić ;), więc trochę szaleliśmy w kuchni :)Dla każdego coś dobrego!
I tak właśnie minął nam lipiec, a sierpień.... morza szum, ptaków śpiew... już za chwilę wyruszamy nad nasze morze do Łeby :)
A jak Wam mijają wakacje?
Pozdrawiam cieplutko!!!